Sprzedaż firmy rzadko jest wyłącznie kwestią ceny. O tym, ile ostatecznie zostaje w kieszeni właściciela, decyduje przedmiot transakcji: inaczej opodatkowana jest sprzedaż udziałów lub akcji, inaczej sprzedaż przedsiębiorstwa albo jego zorganizowanej części, a jeszcze inaczej zbycie pojedynczych aktywów. Przy każdym z tych wariantów w grę wchodzą inne przepisy – PIT albo CIT po stronie sprzedającego, VAT oraz podatek od czynności cywilnoprawnych po stronie nabywcy.
Dla przedsiębiorcy prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą różnica bywa szczególnie duża, bo inwestorzy zwykle wolą kupić udziały w spółce niż zespół składników majątkowych. Przekształcenie albo inna reorganizacja wymaga jednak czasu i musi zostać przeprowadzona z wyprzedzeniem – po podpisaniu listu intencyjnego pole manewru jest już mocno ograniczone.
Tax due diligence to badanie rozliczeń podatkowych spółki, która ma zostać przejęta. Sprawdzamy w nim CIT, VAT, PIT i rozliczenia pracownicze, podatek u źródła, ceny transferowe oraz transakcje z podmiotami powiązanymi. Wykryte zaległości i ryzyka nie kończą transakcji – zwykle przekładają się na cenę, oświadczenia i zapewnienia w umowie albo na mechanizmy zabezpieczające, takie jak indemnities czy rachunek escrow.
Sprzedający coraz częściej zamawiają własne badanie jeszcze przed rozmowami z inwestorem. Vendor tax due diligence pozwala uporządkować ryzyka wcześniej, zanim znajdzie je doradca kupującego i zanim staną się argumentem do obniżenia ceny.
Po finalizacji transakcji zostaje rozliczenie jej skutków i praca nad nową strukturą: sposób opodatkowania spółki – na przykład estoński CIT – zabezpieczenie majątku rodziny w fundacji rodzinnej oraz bieżąca obsługa podatkowa, którą można prowadzić w ramach abonamentu. Jeżeli po transakcji planujesz dalsze inwestycje, warto od razu sprawdzić dostępne ulgi podatkowe.